sobota, 30 lipca 2011

12 godzin

Za chwilę opuszczam Stambuł, nie jest mi z tego powodu ani radośnie ani smutno. Nie jest radośnie, bo zostawiam tu, w hostelu, kilka osób, z którymi chciałabym się mocniej zaprzyjaźnić, które chciałabym lepiej poznać. Nie jest smutno, bo Stambuł to bardzo nieładne i nieciekawe miasto.

Przede mną 12-godzinna podróż, żeby dotrzeć do [niespodzianka!]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz