poniedziałek, 13 czerwca 2011

za 24 dni...

... wyjeżdżam na trochę więcej niż miesiąc, będę się włóczyć po różnych miejscach. Trwa teraz etap czytania-czytania-czytania i planowania. Co zobaczyć, jak dojechać, kogo spotkać i u kogo spać. Miejsca, które odwiedzę należą do tych, które od dłuższego czasu odwiedzić chciałam, dlatego też taka znowu powaga.

no, a poza tym egzaminy, terefere, zmęczenie mózgu.
a też w moim blogowaniu ustanowiłam sobie zasadę - nie masz o czym pisać, nie pisz nic.
pojutrze obrona, trzymać kciuki.

cu
PS: Kyro, z poprzedniego posta, niespodziewanie wyjechał (z dnia na dzień) do Guatameli. Mówi, że chyba tam już zostanie.