sobota, 7 maja 2011

Malaga, czyli z czym mi się kojarzy Hiszpania

dzisiaj będzie lista rzeczy, z którymi Hiszpania kojarzy się mnie w jakiś sposób.
lista z okazji mojego bycia tu.

1. Kafejki

wszędzie, głośne, ale jednocześnie spokojne. ponieważ teraz sezon raczej nieturystyczny, w lokalach sami Hiszpanie. Na kawce, na ciasteczku, rogaliku, na chwilę.

2. Hiszpanie


Bardzo przyjaźni, tacy do rany przyłóż. Absolutnie nieznający angielskiego, ale po co, skoro ich mowa niewerbalna wystarcza, by chociażby rozmawiać o polityce.

3. Miejsca

Nie ma znaczenia, czy północ, czy południe. Hiszpania to Hiszpania. Kolorystyka, architektura, kształty. To czuć na każdym placu i w każdym zaułku. Hiszpania - to Hiszpania.



[zwróćcie uwagę na gołębia... ;) ]
a to, przy okazji, widok z naszego hostelu. ładnie, choć morza nie widać :)

4. Roślinki


Kwieciście, pewnie pachnąco - te kwiaty wszędzie: na krzakach, na ulicach, we włosach, w torbie i przy torbie.

5. Morze

no ale właśnie, niebanalne takie. to nie morze z okładek ani to może, co mamy u siebie. nie jest banalnie ani kiczowato, nie jest zbyt pięknie ani zaniedbanie. jest akurat tak, jak powinno być, normalnie.

Woda zimna, ale to nieważne. Szczypie w skórę sól, ale to nieważne. lubię fale, lubię zamknąć oczy i stać, czuję się, jakbym spadała. wspaniale relaksująco. bezpiecznie, mimo wszystko.

... i to wciąganie pyszności na plaży...

6. Katolicyzm

Mówi się, że Polska jest w 98% złożona z Katolików, co czyni ją niezwykłą w skali Europy. Będąc w Hiszpanii, gdzie ulice noszą różnorakie imienia Chrystusa, a z co drugiego okna patrzy na przechodniów łaskawa Maria, ciężko jest uwierzyć w te nasze polskie statystyki, mając taki punkt odniesienia.


7. Corrida

Nie byłam jeszcze nigdy, a chciałabym. Pewnie jestem przeciwko, ale - nie wiem, znam argumenty obu stron ("za" i "przeciw"), wszystkie dyktowane głównie emocjami. Emocje natomiast to coś, czego nie da się wyczytać w gazecie, to coś, co trzeba samemu doświadczyć. Chciałam wybrać się na corridę jutro, do pobliskiej Marbelli, ale nie ma już biletów. Cóż, żadnej mrożącej krew w żyłach relacji nie będzie.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz