czwartek, 28 kwietnia 2011

Riding through the city on my bike all day...

Lyon ma komunikację miejską rozwiniętą przewspaniale. Nie dość, że metro/tramwaje kursują co 3 sekundy, to jeszcze...


... rowery!
Na terenie miasta znajduje się 400 stacji, gdzie można sobie rower pożyczyć, więc wszędzie właściwie można dotrzeć na dwóch kółkach. Infrastruktura też jest przewspaniała, z tymi wszystkimi ścieżkami rowerowymi i pasami ruchu rowerowego na ulicach. Kierowcy - wyrozumiali i przyjaźni. Fajnie, bo pozbywam się w ten sposób (przynajmniej części) kalorii, które tu pochłaniam ;)


Również niewątpliwym plusem jest cena takiego środka transportu - za kartę tygodniową płaci się 3e, więc są to właściwie śmieszne pieniądze, szczególnie w porównaniu z innymi dużymi miastami, gdzie poruszałam się na rowerach.

Ulice Lyonu przemierzam na rowerze (zazwyczaj), a w głowie leci to:

1 komentarz: