piątek, 17 września 2010

Back

Wróciłam, chyba już na dłużej. Za 10 dni zaczyna się rok akademicki, znów trzeba będzie przyswajać ogromne ilości materiału i uczyć się słówek, których nigdy w życiu nie użyję (czym, do diaska, jest przetwornica?!). Hurra hurra, to nocne studenckie życie, rozwinięte w Zielonej Górze do granic (nie)możliwości. Te osobowości ach-i-och.


... a to moja ulica, chyba najbardziej szalone ze studenckich zagłębi w okolicach Zielonej Góry.

1 komentarz:

  1. Znowu mnie tu pół roku nie było... słabo jestem zorganizowana :|
    Pytałaś o mój projekt. Nazywa się to "Żywy most. Polska-Izrael". Najpierw Izraelczycy byli tydzień we Wrocławiu, w listopadzie my jedziemy na tydzień do Izraela. Wszystko sponsoruje premier, bo ma to być wyjazd podczas którego promujemy Polskę w Izraelu :)

    OdpowiedzUsuń